Całkowity szok i niedowierzanie – to czułem, gdy dziś rano przypadkiem zauważyłem napis na ekranie telewizora, że Whitney Houston nie żyje… Przecież wydawało się, że wyszła już na prostą. Oczywiście podobnie jak w przypadku innych gwiazd, które w ostatnich latach zmarły – Michael Jackson czy Amy Winehouse – również w przypadku Whitney będziemy teraz świadkami nagłego powrotu na szczyt list przebojów jej piosenek, jej albumy znów zaczną sprzedawać się jak ciepłe bułeczki, może w archiwach odnajdą się jakieś niepublikowane dotychczas piosenki, które będzie można wydać. Szkoda, że gdy jeszcze żyła i wydała swoją ostatnią płytę I Look to You (sierpień 2009), to zainteresowanie tym wydawnictwem było niezbyt wielkie, a przecież album ten zawierał mnóstwo świetnych piosenek, jak chociażby tytułowy utwór.
Video do utworu I Look to You w ciągu 2,5 roku od swojej premiery zgromadziło 7.7 miliona wyświetleń na YouTube – niezbyt dużo jak na standardy jakie teraz wyznaczają Lady Gaga, Britney Spears czy Katy Perry. Ale możecie być pewni, że licznik będzie teraz bił znacznie szybciej. Za ostatnią dobę w TOP20 najpopularniejszych video na YouTube aż 16 pozycji zajmują video-clipy Whitney, a to dopiero początek lawiny….


